74 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

74 lata temu, 1 sierpnia 1944 r., na rozkaz Komendanta Głównego AK gen. Tadeusza Komorowskiego "Bora" w Warszawie wybuchło powstanie.

Była to największą akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Planowane na kilka dni, powstanie trwało ponad dwa miesiące. Jego militarnym celem było wyzwolenie stolicy spod niezwykle brutalnej niemieckiej okupacji, pod którą znajdowała się od września 1939 r.

 

Działania strażaków na okupowanych ziemiach, ze szczególnym uwzględnieniem działalności w Warszawie w sierpniu i wrześniu 1944 roku.

Po zakończeniu działań wojennych w 1939 roku na ziemiach polskich powstało wiele organizacji konspiracyjnych, kontynuujących walkę z najeźdźcą hitlerowskim. Również strażacy powołali własną organizację podziemną.

W dniu 23 grudnia 1939 roku w Oddziale II Warszawskiej Straży Ogniowej przy ul. Senatorskiej 16 odbyło się zebranie zwołane w celu zawiązania strażackiego ruchu oporu. Komendant WSO kpt. poż. Stanisław Gieysztor, który krótko, lecz wyczerpująco, omówił sytuację w kraju powstałą po klęsce wrześniowej oraz zaakcentował konieczność hartu, odporności i woli prowadzenia walki z okupantem. Po zagajeniu zebrania minutą ciszy oddano hołd poległym za ojczyznę. Uczestnicy spotkania powołali Strażacki Ruch Oporu „Skała”.

Objęła swoim zasięgiem większość jednostek straży pożarnej (zawodowych i ochotniczych) zarówno pod okupacją niemiecką, jak też sowiecką. Jednym z jej współorganizatorów i pierwszym komendantem głównym został kpt. poż. Jerzy Lgocki ps. "Jastrząb", który oficjalnie sprawował funkcję kierownika technicznego pożarnictwa w Generalnym Gubernatorstwie, co ułatwiało kontakt z jednostkami strażackimi w terenie. Jego zastępcą był kpt. Stanisław Gieysztor – ówczesny komendant Warszawskiej Straży Ogniowej, a szefem sztabu – płk Leon Korzewnikjanc ps. "Doliwa". Powołano 8 Okręgów: stołeczny, warszawsko-lubelsko-białostocki, wileński, krakowski, radomsko-częstochowski, łódzko-poznańsko-katowicki, gdyńsko-toruńsko-bydgoski i lwowski.

Organizacja popierała polski rząd na obczyźnie i współdziałała z jego zbrojnym ramieniem w kraju, czyli ZWZ-AK. Prowadzono działalność wywiadowczą, rozpoznawczą, zdobywano broń, ostrzegano i udzielano pomocy osobom zagrożonym, organizowano szkolenie wojskowe, przewożono broń oraz kolportowano podziemne pisma i ulotki.


Do najskuteczniejszych, a zarazem najbardziej zakonspirowanych należały strażackie akcje dywersyjno-sabotażowe, prowadzone pod kryptonimem "Gaśnica". Polegały one na takim prowadzeniu działań gaśniczych, żeby zamiast gasić pożar, skutecznie go rozprzestrzeniać. Zdarzało się, że sami strażacy podpalali wybrane obiekty o znaczeniu militarnym, np. składy wojskowe na Okęciu, pociąg z cysternami z benzyną lotniczą na Dworcu Gdańskim w Warszawie, warsztaty i garaże SS w Warszawie.

Kontakty z oficerami i innymi działaczami pożarnictwa z jednostek terenowych prowadzono poprzez Centralną Szkołę Pożarniczą w Warszawie oraz biuro kierownika Administracyjnego Pożarnictwa w magistracie stolicy.

Z biegiem czasu jednak niemieckie władze policyjne zwiększyły nadzór nad działalnością straży pożarnej, ograniczyły wyjazdy służbowe, a przy wyjazdach samochodami służbowymi przydzielały policjantów niemieckich, co uniemożliwiało nawiązywanie kontaktów konspiracyjnych. Wpłynęło to na znaczne ograniczenie centralnego kierowania działalnością konspiracyjną, chociaż terenowe jednostki służby pożarniczej nadal realizowały swoje zadania.

W czasie Powstania Warszawskiego strażacy zostali podzieleni na oddziały, które gasiły pożary, ratowały ludzi oraz uczestniczyły w walkach z hitlerowskim okupantem. Działania zostały znacznie utrudnione w wyniku wywozu sprzętu przez władze okupacyjne w ostatnich dniach lipca. Strażacy podzieleni na grupy brali udział w licznych akcjach gaśniczych mając do dyspozycji jedynie motopompę lub hydronetkę. W późniejszym czasie, po odłączeniu zasilania w wodę sieci miejskiej, gaszono przy pomocy wiader z wodą, piaskiem uzbrojeni w topory, łopaty i oskardy. W akcjach gaśniczych często brała udział miejscowa ludność tworząc tzw. łańcuszek wodny podając sobie z rąk do rąk wiadra z wodą. Mimo ciężkich warunków (akcje gaśnicze prowadzone w czasie nalotów i pod ostrzałem) i braku sprzętu udawało się ugasić pożary wielu obiektów. Niestety ciągłe naloty i bombardowania, oraz ostrzał nieprzyjaciela i brak wody (nieliczne instytucje posiadały zbiornik przeciwpożarowy) powodował, że raz ugaszony pożar na nowo wybuchał z cała siłą. Wobec tego, strażacy z bezsilnością patrzyli jak pożar trawi ich ukochane miasto.

Z akcji zbrojnych należy wyróżnić pomoc w zdobywaniu centrali telefonicznej przy ul. Zielnej tzw. ”PASTA” gdzie strażacy przy pomocy motopompy, na dany znak, wpompowali ropę na teren obiektu i kolejno na wyższe kondygnacje powodując pożar (po zdobyciu centrali pożar ugaszono przygotowaną w tym celu linią gaśniczą), i w ten sposób przyczyniając się do zdobycia silnie umocnionego obiektu.

Czytaj również "Udział strażaków w powstaniu Warszawskim"

 

Opracowanie: mł. bryg. Karol Kierzkowski – KW PSP w Warszawie

Materiały źródłowe:

  • Władysław Pilawski, Strażacki Ruch Oporu "Skała", Warszawa 1994 r.
  • Grzywaczewski Zbigniew, Jerzy Stahl-Stal, Wspomnienia Strażaków Uczestników Powstania Warszawskiego, Warszawa 1992 r.

Wróć