XIV Bieg Katorżnika

11 sierpnia, przy jeziorze Posmyk w podlublinieckim Kokotku na zaproszenie Wojskowego Klubu Biegacza „Meta” i Jednostki Wojskowej Komandosów dwie drużyny i trzech zawodników indywidualnie reprezentowało Komendę Wojewódzką PSP w Warszawie w XIV Biegu Katorżnika. „Katuje, upadla i miesza z błotem” - to sztandarowe hasło imprezy, cyklicznie organizowanej przez Wojskowy Klub Biegacza „Meta” oraz Jednostkę Wojskową Komandosów. Blisko 1500 uczestników musiało stawić czoła ponad jedenasto kilometrowej trasie prowadzącej przez najbardziej podmokłe i błotniste tereny lublinieckiego Kokotka, a wśród nich strażacy z województwa mazowieckiego:

KW PSP I bieg godz. 10

- kpt Daniel Sapielak czas 2:35: miejsce indywidualnie 74

- asp. Mateusz Mizera czas 1:58:59 miejsce indywidualnie 3

- asp. Marcin Orybkiewicz czas 2:20:57 miejsce indywidualnie 31

- str Michał Zugaj czas 2:03:07 miejsce indywidualnie 7

KW PSP II

- mł. ogn. Mirosław Nowicki czas 2:14:366 czas indywidualnie 23

- mł. asp. Marcin Cichecki czas 2:31:47 miejsce indywidualnie 66

- mł. ogn. Jarosław Jakubaszek czas 2:15:22 miejsce indywidualnie 25

- str. Dawid Orzyłowski czas 2:35:14 miejsce indywidualnie 75

Zawodnicy startujący indywidualnie:

bieg godz. 14

- bryg. Maciej Kozłowski czas 2:35:30 miejsce 92

- asp. Rafał Zwęgliński czas 2:08:30 miejsce 25

bieg godz. 15

mł. ogn. Przemysław Głoskowski czas 1:37:53 miejsce 1

W tym gigantycznie trudnym przedsięwzięciu na trasie o długości ok. 11,1 km, której szlak wiódł przez bagna, rowy melioracyjne i leśne dróżki, w niebywale ciężkiej walce z własnymi słabościami, efektywnie pokonując kolejne czyhające przeszkody, reprezentacje drużynowe KW PSP w Warszawie na 38 drużyn startujących zajęły 6 i 9 miejsce.

W ceremonii dekoracji zawodników i wręczeniu nagród uczestniczyli m.in. Dyrektor Gabinetu Szefa BBN Mirosław Wiklik, Dowódca Jednostki Wojskowej Komandosów płk Michał Strzelecki oraz Dowódca 21. Brygady Strzelców Podhalańskich gen. bryg Ryszard Pietras.

Naszym strażakom serdecznie gratulujemy.

Zdjęcia: Andrzej Kreczman oraz "Zmierzymy czas",

Tekst: Andrzej Kreczman.

Wróć